poniedziałek, 1 czerwca 2009

Czempion Chaosu przybył(a).

Uh uh uh przyszły właśnie ;)
Straszna krwistogłowa królowa [shit, bo przecież nie powiem królewna na takiego potwora]. Jak na nią patrzę to mi się przypomina samoistnie hasło wyznawców Khorne'a "Blood for the Blood God".. W obstawie 5 robotnic [w zamówieniu 1-3], 3 poczwarki jasne i jedna ciemna [Imperatorka Chaosu nosi ją w szczękach], oraz może z 6 larw. Jak na początek nieźle ;) Wacik mokry, probówka czysta. Całość zapakowana w folię bąbelkową i dopasowane pudełeczko [zawierające mielony pyłek i suszoną krew wołową, oraz wizytówki]. wszystko to jeszcze w bąbelkowej kopercie. Przesyłka na poziomie. Mrówki oczywiście zdenerwowane więc po obejrzeniu ich zapakowałem je z powrotem do pudełka. W domu czeka na nie przytulny kompakcik :) Dziś po pracy mam więcej czasu niż zwykle więc będzie możliwość obserwowania przeprowadzki jeśli nowo przybyli wyrażą taką chęć.

niedziela, 31 maja 2009

Oczekiwanie

Po ustaleniach wstępnych, żniwiarka ma wyruszyć w podróż w poniedziałek, czyli jutro. Czekanie.

czwartek, 28 maja 2009

Bloody mess

Idąc tropem własnych doświadczeń niniejszym zakładam dziennik hodowli nowej kolonii w mojej myrmekokolekcji. Poprzedni dziennik pomógł mi udokumentować dotychczasowy rozwój młodej kolonii Camponotus ligniperdus. Dzięki niemu łatwiej mi formułować wnioski z obserwacji, a także wspomóc moją niezbyt doskonałą pamięć. Niewątpliwie po Messor barbarus oczekuję aktywniejszego rozwoju, a co za tym idzie większej liczby obserwacji, ale okaże się.

Informacji o żniwiarce nie będę przeklejał z dostępnych źródeł (tu i tu) za to słów kilka dlaczego akurat Messor barbarus? Po pierwsze, to gatunek raczej spory, a to raz ułatwia obserwację, o czym pisałem już w przypadku gmachówki, a dwa, idzie to w parze z moją pasją fotograficzną [łatwiej dużą mrówkę sfotografować po prostu]. Po drugie, gautnek ten wykazuje silny polimorfizm kastowy co przyznam w dużej mierze mnie interesuje, jak i jest po prostu atrakcyjne. Po trzecie, po doświadczeniach z campo mam ochotę na szybciej rozwijający się gatunek.. campo nadszarpnęły nieco moją i tak wątłą cierpliwość. Poza tym to ciekawe ze względu na zwyczaje żywieniowe mrówki, a także powiew egzotyki w mojej kolekcji [po bardzo przyzwoitej cenie].

Póki co, właśnie zamówiłem kolonię u Radissa. Teraz przyjdzie poczekać i 'modlić się' żeby poczta nie spłątała jakiegoś niemiłego psikusa. Temperatura ostatnio poleciała na łeb więc warunki do transportu sa niezłe.